Jak Odmienić Wnętrze
Odpowiednimi Dodatkami?
autor: Małgorzata Wojdal
data dodania : 10/07/2025
artykuł zawiera treści sponsorowane
zdjęcia: Studio Follow the Flow
Magia dodatków, które tworzą klimat
Czy można poczuć się lepiej tylko dlatego, że we wnętrzu pojawił się nowy świecznik albo lśniący wazon? Zdecydowanie tak. Dodatki to nie „ozdoby do kompletu”. To one domykają wnętrze – niosą emocje, osobowość, wspomnienia. Są jak biżuteria dla domu – niby detal, a zmienia wszystko.
Każda moja realizacja kończy się etapem, który kocham najbardziej – doborem dodatków. To wtedy wnętrze zaczyna mówić, oddychać i zapraszać do środka. Wazony, doniczki, świeczniki, lustra, ramki – wszystkie te elementy mają swoją rolę w tworzeniu klimatu. A gdy jeszcze pochodzą od sprawdzonego partnera, jak marka Belldeco, efekt przechodzi oczekiwania.

Dlaczego to właśnie dodatki definiują wystrój wnętrza?
Z wnętrzem jest trochę jak z człowiekiem – może być piękne, ale bez duszy. A tę duszę budują właśnie detale. Dodatki poruszają zmysły: miękkość tkaniny, ciepło światła świecy, szlachetny chłód ceramiki. Otulają nas, wyciszają, dają poczucie bezpieczeństwa.
„Terapia wnętrzami” – tak nazywam podejście, które opiera się na tym, by tworzyć przestrzeń wspierającą emocje i potrzeby domowników. Jak czytelniczki mojego e-booka „Podróż do wnętrza” dobrze wiedzą – dom to coś więcej niż ściany. To miejsce, w którym powinnyśmy odpoczywać i regenerować się jak po najlepszym masażu świata.

Salon – serce domu, które potrzebuje wyrazu
W salonie odbywa się życie. To tu zapraszamy bliskich, tu zasypiamy z książką, tu rozmawiamy, śmiejemy się, odpoczywamy. Dlatego dodatki muszą być nie tylko piękne, ale też funkcjonalne i z duszą.
W realizacji Olive Zone na warszawskiej Ochocie postawiłam na naturalne kolory, miękkie tkaniny i stonowaną paletę. Ale to dopiero duża donica z zielenią, modułowa sofa z wełnianym dywanem i sprytny stoliczek kawowy z funkcją schowka nadały wnętrzu tej lekkości i domowego ciepła.

Z kolei w projekcie Vintage Park znalazło się miejsce na stary czarny wazon uratowany z piwnicy. Dziś jest główną ozdobą stolika kawowego i ulubionym akcentem gości.

W Bohemian Rhapsody – wnętrzu stworzonym z tęsknoty za śródziemnomorską nonszalancją – dodatki vintage grają pierwsze skrzypce. Im więcej patyny, tym lepiej. A donice z charakterem i ręcznie wykonane wazony to tu absolutna podstawa.

Sypialnia – prywatna strefa regeneracji z detalami, które ukoją zmysły
Sypialnia to przestrzeń intymna. Tu nie potrzebujemy rozmachu, tylko harmonii. Dlatego wybieram świeczniki z opalizującego szkła, które wieczorem tworzą refleksy na ścianach. Albo mięsiste zasłony, które otulają wnętrze jak koc.
Przykładowo w mieszkaniu White Dream postawiłam na zasłony szyte na miarę. Ich montaż sposobem „wave” sprawił, że okno wyglądało jak rzeźba – z charakterem, elegancją i spokojem.

A w sypialni apartamentu Zen in Japan zamiast typowych dekoracji postawiłam na tkaniny o różnej fakturze i subtelne światło, które koi po całym dniu. Dopełnieniem była mała, ręcznie rzeźbiona misa z Bali, która stała się podręcznym rytuałem – miejsce na biżuterię i kadzidła.

Przedpokój – pierwsze wrażenie robi się tylko raz
To jedno z najbardziej niedocenianych miejsc w domu, a przecież to tu pada pierwsze spojrzenie po wejściu. Dobry przedpokój mówi: „Witaj w domu”.
W klimatycznym mieszkanku Olive Zone wykorzystałam tapetę z włókien papierowych imitującą plecionkę. Dodałam drewno z odzysku, postarzane lustro, a wisienką na torcie było drzewko oliwne – subtelne, a jednak pełne emocji.


Pamiętaj: czasem wystarczy stylowa ławka, oryginalne lustro, kilka wieszakówi wnętrze nabiera klasy i gościnności. To inwestycja, która zaprasza i zostaje w pamięci.
Dodatki marki Belldeco – wybór warty grzechu
Z marką Belldeco współpracuję od lat. Ich produkty wielokrotnie gościły w moich realizacjach – od salonu po łazienkę. Co lubię najbardziej?
ręcznie szkliwione wazony w kolorach ziemi
doniczki w stylu shabby chic
świeczniki z fakturą, które pracują ze światłem
lampiony do salonu i na taras
Ich kolekcje łączą klasę z użytecznością, a to dla mnie w dekorowaniu wnętrz fundament. Tak jak to było z kolekcją Brocante, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Urzekła mnie jej niedoskonałość, przez co też niepowtarzalność każdego przedmiotu. Brocante, czyli „pchli targ” to przedmioty z duszą, które w moich wnętrzach wprowadzają klimat i powiew historii.
Porady projektanta wnętrz – Jak dobierać dodatki samodzielnie?
Wybierz paletę kolorystyczną i się jej trzymaj – chaos w barwach to największy wróg klimatu.
Mniej znaczy więcej – lepiej trzy wyraziste dodatki niż dziesięć przypadkowych bibelotów.
Łącz tekstury – matowa ceramika, szkło, len, drewno – różnorodność buduje warstwy wizualne.
Pamiętaj o oświetleniu – światło wydobywa urok dodatków, a niekiedy samo w sobie staje się ozdobą.
Nie bój się pustki – pusta przestrzeń jest tak samo ważna, jak pełna.
I coś jeszcze: nie dekoruj wnętrza na siłę. Dodatki mają być Twoim przedłużeniem – nośnikiem historii, gustu i emocji.

Wnętrza, które leczą – jak wystrój wpływa na emocje
Posłużę się tu cytatem z mojego e-booka „Podróż do wnętrza”:
„Jeśli dom Cię przytłacza, może warto go przeorganizować. Być może nie chodzi o nowe meble, tylko o przestrzeń, która przestała Ci służyć. Czasem wystarczy świeży zapach, nowy koc, inny układ poduszek, by poczuć ulgę.”
Takie właśnie jest moje podejście – dom to przestrzeń, która może Cię wspierać, regulować emocje, budować bezpieczeństwo. A dodatki to najprostszy sposób, by coś zmienić tu i teraz – bez generalnego remontu.
Nie trzeba burzyć ścian, by odmienić swój dom. Czasem wystarczy nowy wazon, miękki pled, świecznik z historią. Jeśli szukasz punktu wyjścia – rozejrzyj się po salonie, sypialni lub przedpokoju. Zadaj sobie pytanie:
Czy to wnętrze oddycha? Czy zaprasza do odpoczynku?
A potem... działaj. Z sercem. Z uważnością. I z dodatkami, które mają dla Ciebie znaczenie.